MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Ukraińcy wyjeżdżają z woj. śląskiego do swoich domów. Opuszczają budowy i firmy transportowe. Tempo prac na polskich budowach spadnie

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Katowicka firma transportowa Alcopper Trans Logistic zatrudnia bardzo wielu ukraińskich kierowców. Właściciel wspiera tych, którzy pojechali walczyć za ojczyznę

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Katowicka firma transportowa Alcopper Trans Logistic zatrudnia bardzo wielu ukraińskich kierowców. Właściciel wspiera tych, którzy pojechali walczyć za ojczyznę Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow
W woj. śląskim w 2021 roku pracowało 139,9 tys. Ukraińców. Najwięcej w sektorze magazynowym, budowlanym i transportowym. - Dobrowolne powroty Ukraińców do ojczyzny z pobudek patriotycznych mogą prowadzić do opóźnień na polskich budowach, które są silnie uzależnione od pracowników zza wschodniej granicy – uważa dr Damian Kazimierczak, ekspert Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Jego zdaniem, kłopoty te może dodatkowo spotęgować sektor transportowy, który także mierzy się z powrotami ukraińskich pracowników do ojczyzny. Polskie firmy budowlane wspierają jednak decyzje Ukraińców, a niektóre nawet gwarantują im miejsca pracy po powrocie.

W Śląskiem pracowało 139 tysięcy Ukraińców

Jeśli wierzyć oficjalnym statystykom, w województwie śląskim w ubiegłym roku pracowało 139 tysięcy obywateli Ukrainy. To mężczyźni i kobiety. Najczęściej mężczyźni znajdowali zatrudnienie w trzech branżach – budownictwie, transporcie i branży magazynowej. 139 tysięcy to liczba niższa od średniej z kilku ostatnich lat przed pandemią, bo w 2019 roku mieliśmy w Śląskiem 155 tysięcy ukraińskich pracowników.

Wśród miast i powiatów w naszym regionie, najwięcej pracowników ukraińskich było zatrudnionych w Gliwicach (12 245), Częstochowie (12 064) i Katowicach (11 677). Ponad 10,5 tysiąca pracowało w Sosnowcu i Rudzie Śląskiej. 10 tys. w Bielsku – Białej. To zwykle duże ośrodki miejskie, w których „praca czeka na człowieka”. Sporo tu ogromnych centrów logistycznych, które ciągle potrzebują rąk do pracy, fabryk, firm budowlanych i transportowych. Wyjazdy Ukraińców mogą zaburzyć funkcjonowanie tych sektorów.

- Pracownicy z Ukrainy najczęściej znajdowali prace w budownictwie, branży przetwórczej, magazynowej i transportowej. Jeszcze nie wiemy, jaka to będzie skala związana odpływem tych pracowników, którzy zdecydują się wrócić do Ukrainy. Dane spłyną pewnie dopiero w kwietniu – mówi Arkadiusz Kaczor, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach.

Budownictwo. Brak pracowników z Ukrainy wpłynie na tempo prac na polskich budowach

Najwięcej Ukraińców jest zatrudnionych w budownictwie. Eksperci nie mają wątpliwości, że ich powrót na Ukrainę, spowodowany chęcią walki za okupowaną przez Rosjan ojczyznę, spowoduje poważne problemy kadrowe w wielu firmach.

- Według danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w 2021 r. w sektorze budownictwa na podstawie tzw. oświadczeń o powierzeniu pracy i zezwoleń na pracę pracowało około 373 tysiace Ukraińców, co stanowi prawie 80 procent zatrudnionych w ten sposób pracowników z zagranicy. Problemy polskich firm budowlanych z utrzymaniem tempa robót mogą zostać spotęgowane przez kłopoty sektora transportowego, który mierzy się z dotkliwym odpływem kierowców z Ukrainy. Strona rządowa powinna pilnie zintensyfikować wysiłki, aby maksymalnie uprościć i przyśpieszyć procedury, które w przyszłości zachęcałyby pracowników z Ukrainy do podejmowania pracy zarobkowej w Polsce (w tym w sektorze budownictwa), jak również pilnie zapoczątkować budowę systemu zachęt, które ułatwiłyby Ukraińcom podjęcie decyzji o osiedleniu się w naszym kraju na stałe i usprawniły proces asymilacji nowo przybyłych z pozostałą częścią społeczeństwa – uważa dr Damian Kazimierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Jego zdaniem wojna w Ukrainie wpłynie na budownictwo także w wielu innych aspektach, podrożeją surowce wykorzystywane w budownictwie.

- Skutkiem działań wojennych w Ukrainie będzie wzrost cen surowców na rynkach światowych, który prawdopodobnie przyczyni się do dalszego wzrostu cen materiałów na polskim rynku budowlanym. Może pogłębić to kłopot firm z utrzymaniem rentowności kontraktów pozyskanych w 2021 r. Drożejąca ropa naftowa, miedź, aluminium i ruda żelaza będą oznaczały wyższe ceny m.in. asfaltu, kabli i przewodów elektrycznych, wyrobów stalowych i konstrukcji aluminiowych. Co więcej, drożejące surowce energetyczne znacznie zwiększą koszty produkcji materiałów oraz w istotny sposób podwyższą koszty eksploatacji maszyn i sprzętu budowlanego. Może to również przysporzyć polskim firmom bardzo poważne problemy z płynnością dostaw z Ukrainy, Rosji i Białorusi – dodaje główny ekonomista PZPB.

Miejsca pracy w naszej firmie będą na Was czekały

Firmy budowlane wierzą jednak, że sytuacja może jeszcze wrócić do normy. Budimex, który w województwie śląskim buduje m.in. drogę ekspresową S1 w Dąbrowie Górniczej podkreśla, że najważniejsze w tej chwili dla nich, jest wspieranie swoich pracowników.

- Wszyscy nasi pracownicy, którzy chcą wrócić na Ukrainę, mogą to zrobić bez żadnych przeszkód. Gwarantujemy też tym pracownikom, że ich miejsca pracy będą na nich czekać, a my jako Budimex pomożemy im finansowo w czasie ich nieobecności w naszym kraju. O takie same świadczenia apelujemy do naszych podwykonawców – powiedział nam Michał Wrzosek, rzecznik Budimeksu. - Jednocześnie jako firma organizujemy systemową i długoterminową pomoc: finansową, organizacyjna i psychologiczną dla uchodźców ukraińskich w Polsce – dodaje.

Budimex to gigant budowlany, jedna z największych firm tego sektora w Polsce. Realizują bardzo wiele budów na terenie całej Polski. Jednak jak twierdzi, jej przedstawiciel, na razie nie obserwują większego problemu z odpływem ukraińskich budowlańców.

- Notujemy takie przypadki, ale nie jest to większość pracowników z Ukrainy – twierdzi Michał Wrzosek.

W mniejszych firmach, gdzie Ukraińcy stanowią często nawet 80 procent zatrudnionych pracowników, problem może być większy.

- Mam małą firmę, świadczymy raczej usługi, jako podwykonawcy. 80 procent moich pracowników to Ukraińcy. Jeśli zdecydują się wyjechać, będziemy mieli ogromne kłopoty, ze znalezieniem dla nich zastępstwa i dotrzymaniem terminów kontraktów które już rozpoczęliśmy – powiedział nam właściciel jednej firm budowlanych na Śląsku, prosząc o zachowanie anonimowości.

Sektor transportowy stoi na ukraińskich kierowcach

Ukraińscy pracownicy to filar innej branży, ważnej w kraju i całej Unii Europejskiej. To cenieni w Polsce kierowcy samochodów ciężarowych, tirów.
Z danych ogólnopolskich wynika, że kierowcami samochodów ciężarowych było w ubiegłym roku 53 271 Ukraińców. 24,8 tysiąca z kolei pracowało jako kierowcy samochodów dostawczych i osobowych w Polsce.

Popłakaliśmy się wspólnie, żegnając naszych kierowców wyjeżdżających na Ukrainę...

Przemysław Lis jest właścicielem dużej firmy transportowej w Katowicach -Alcopper Trans Logistic.
Bardzo przeżywa wydarzenia, jakie mają miejsce na Ukrainie. Zdaje sobie sprawę z tego, że jego pracownicy będą chcieli tam wrócić i walczyć o swoją ojczyznę.

- Na razie zdecydowało się na to, w tej pierwszej fali, około dwudziestu procent moich ukraińskich pracowników – mówi. – Pomogliśmy im. Popłakaliśmy się wspólnie, gdy wyjeżdżali. Pokupowaliśmy im mundury, buty, wojskowy ekwipunek. Wykupiliśmy chyba wszystko w sklepie militarnym, daliśmy im na drogę pieniądze – opowiada Przemysław Lis, który jest również przewodniczącym regionu śląskiego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.

Jak twierdzi, obecnie stosunek kierowców ukraińskich do polskich w jego firmie to 70 do 20 na korzyść Ukraińców.

- Długo walczyłem, by było przynajmniej po połowie, ale nie udało się. To są dobrzy pracownicy. Wiadomo, że żeby to wszystko funkcjonowało, trzeba było w firmie zapewnić im dobrą komunikację w języku ukraińskim i my o to zadbaliśmy. Teraz 20 procent z tych pracowników pożegnało się z nami i wyjechało. Bardzo im współczujemy i wspieramy na każdym kroku. Ci co zostali mogą liczyć na nasza pomoc jeśli chodzi na przykład o ściągnięcie do Polski ich rodzin. Już pomagamy znaleźć dla nich mieszkania – dodaje.

Jak polskie firmy transportowe będą miały problem, będzie problem w całej UE

Jak mówi, na razie stara się funkcjonować w nowych okolicznościach tak dobrze, jak jest to możliwe. Obawia się jednak, że problem będzie postępował.

- Jeśli wyjedzie reszta naszych kierowców obawiam się sporych problemów, nie tylko w mojej firmie. Jak wiadomo prawie trzydzieści procent towarów w Unii europejskiej jest przewożonych na kołach samochodów polskich firm transportowych. To się na pewno odbije na gospodarce europejskiej, jeśli ten system logistyki międzynarodowej się załamie – uważa Przemysław Lis.

Dodatkowo, jak twierdzą właściciele firm transportowych, pomimo sankcji w stosunku do rosyjskich firm, ich zdaniem, po drogach UE jeździ od niedawna całkiem sporo tirów zarejestrowanych w krajach bałtyckich, a których kapitałem założycielskim są Rosjanie. Auta nie mają jednak rosyjskich rejestracji.

Branża magazynowa też odczuje brak rąk do pracy, po wyjeździe Ukraińców

Prawie 123 tysiące Ukraińców pracuje w Polsce w szeroko pojętej branży magazynowej. Wyrastające jak grzyby po deszczu centra logistyczne, dla których województwo śląskie jest jednym z najważniejszych regionów, obawia się o to, ze może im zabraknąć rąk do pracy. Choć oficjalnie, często wielkie koncerny, nie komunikują tego dziennikarzom. Na razie najbardziej skupiają się na pomaganiu swoim pracownikom i ich rodzinom.

- Jesteśmy głęboko zasmuceni sytuacją na Ukrainie. Jako firma, która umożliwia współpracę handlową między krajami i narodami na całym świecie, dążymy do świata, w którym panuje pokój i dobrobyt dla wszystkich. Obecnie naszą największą troską i najwyższym priorytetem jest bezpieczeństwo naszych pracowników. Dlatego zamknęliśmy biura i operacje na Ukrainie do odwołania. Uważnie monitorujemy sytuację – zapewniła nas Agata Wydmańska, rzeczniczka DHL Supply Chain. Firmy która swoje hale magazynowe ma między innymi w Sosnowcu.

Ukraińcy pracują u nas także w gastronomii, hotelarstwie i wielu innych dziedzinach gospodarki. Zwykle są tam doceniani. To sumienni i oddani firmie pracownicy. Oczywiście Ukraińcy nie są jedyną nacją, której wkład w nasze PKB odnotowują statystyki. Z danych statycznych Ministerstwa Finansów wynika, że przykładowo w województwie śląskim pracuje jeszcze około sześciu tysięcy Białorusinów, 2,6 tysiąca Rosjan, 13,8 tysięcy Gruzinów, 4,1 tysiąca obywateli Mołdawii.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na blachownia.naszemiasto.pl Nasze Miasto